To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
FORUM DIETY ODCHUDZANIE
Załóż osobisty dziennik odchudzania, komentuj, wymień się swoimi doświadczeniami i problemami. Zdrowe odchudzanie dla puszystych.

OGÓLNE - slodziki

Anonymous - 13-08-2006
Temat postu: slodziki
nie wiedzialam gdzie zamiescic temat wiec postawilam na ten odlam forum ;]

co sadzicie o slodzikach drogie Panie ???

poniewaz bez poslodzenia herbaty czy kawy zyc nie moge, a wiem ze to w koncu zabojcze kiedy slodzi sie dwie lyzeczki albo nie pije wcale.. postanowilam zapytac o zastepstwo cukru.
uzywacie slodzikow? wiezycie w nie? roznia sie czyms od siebie?

bede wdziewczna za odpowiedzi.

(btw jesli temat juz byl to bardzo przepraszam ale nie widzialam)

Anonymous - 13-08-2006

Ja też nie lubię gorzkiej herbaty, ale do słodzików przekonania nie mam. Okazjonalnie używam ale mam potem w ustach dziwny posmak. Generalnie staram się nie słodzic lub zastępuję miodkiem :)

Co do różnic między słodzikami niewiele mogę powiedzieć, ale faktycznie raz czy dwa znajoma mnie swoim poczęstowała i było to nie do wypicia... więc pewnie różnice są. :)

Anonymous - 14-08-2006

U w mnie w domku slodzik gości odkąd pamiętam, ponieważ mama ma cukrzycę. I mnie ciężko się do niego było się przekonać. Zależy na jaki się trafi. Ostatnio kupuję taki jeden i da sie spożyc. Poczatkowo smak troszkę inny się wydaje...Ale potem jest ok. Nie wyobrażam sobie picia herbarty i czasem kawy bez slodzika. ja używam.
Chociaż słyszałam, że sa one szkodliwe - niestety.I lepiej ich nie nadużywać. Coś tam robia w organiźmie.
Zawsze, gdy jestem na diecie to słodzik to podstawa. Może zdrowiej byłoby lyżeczke cukru? Nie wiem.
Ale ze słodzikiem mam takie poczucie bezkarności. Ładuje ze 4 tabletki i słodkie sie robi, taki ulipek. Z cukrem już myślalabym o kaloriach...

Anonymous - 14-08-2006

jesli pamietacie nazwe jakiegos zjadliwego slodzika/ku? to bylabym wdzieczna za pisniecie jej w pw :)

a one moga byc dla szkliwa niezdrowe?

TexasRangers - 14-08-2006

Ponieważ słodziki niskokaloryczne nie mogą być fermentowane przez występujące w jamie ustnej bakterie i nie wytwarzają kwasów, które uszkadzają szkliwo zębów – z tych też względów nie mogą powodować próchnicy. Dodatkowo, badania laboratoryjne na zwierzętach pokazują, że niektóre słodziki niskokaloryczne (takie jak ksylitol) bezpośrednio hamują występowanie próchnicy poprzez zakłócanie metabolizmu węglowodanów bakterii jamy ustnej – mogą one ograniczać wzrost tych bakterii lub zmniejszać ilość kwasów przez nie wytwarzane. W rezultacie artykuły żywnościowe i napoje zawierające słodziki niskokaloryczne wspierają zdrowie jamy ustnej.
linkwww.food-info.net/pl/qa/qa-fp37.htm]źródło

Anonymous - 14-08-2006

Sylvia,
kuje :*

Anonymous - 14-08-2006

Może nieco obok, ale znalazłam informacje o słodziku zawartym między innymi w coli light.
Podobno jest rakotwórczy, więc nie sądzę aby inne słodziki bardzo zdrowe.
Jeśli jesteście zainteresowane to >> linkwiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3075657.html]TUTAJ << jest o tym więcej.

Anonymous - 14-08-2006

Miałam kiedyś niezły odjazd na zdrowe żywienie, wtedy nie słodziłam i nie soliłam (!) przez 4 lata (mniej więcej). Potem jak nieśmiało wracałam do cukru i soli-okazało się że smak tak mi się wyczulił, że wiem jak procentowo różne mleko jest słodkie, że każde mięso ma zupełnie inny swój smak (z solą jest podobne-w sensie każde mięsko do innego), że warzywa są też różnie słodkie-słone itd...
Teraz jak mam padalca-muszę używać soli/cukru, ale radzę sobie w ten deseń, że odkładam dla siebie na boczek i już. A małż jak sypnie solą/pieprzem to jędzonko zmienia barwę na uroczy szary kolorek ew na biały i kompletnie nie widać od czego zaczął się trans ostryga (na temat pi/só.
Słodzik kupiłam ho hooo dawno i stoi do dziś, dojrzewa, niedługo (za jakąś 10) będzie pełnoletni 1001
Wiesz zresztą że mam awersję do mocno przetworzonej zjadliwości, np wędlinkófffff pfuuuj !
Poza tym ulęgliśmy się jakoś, jak stado zwierzaczków i wtedy na pewno nie było przemysłu chemiczno-paskudnego, nasz rodzaik ewoluował i doszedł do dziś, więc może troszku się cafnąć do czasów niespecjalnie preparowanego masowo papusiu???

Czego sobie i Wam życzę... 1003

Anonymous - 14-08-2006

Ja nie cierpię słodzonej kawy czy herbaty, po prostu takiej nie wypiję! Mam to chyba po rodzicach, oni też nie słodzą. Więc z tym problemów nie mam 1004
Już kiedyś czytałam o szkodliwości słodzików, gdzie pisali że jak juz ktoś musi słodzić to lepiej już używać cukru niz słodzików, albo miodu do herbatki. Wtedy też zaniechałam kupowania i pałaszowania jogurtów 0% tł. i przerzuciłam się na kefirki, które i objętościowo są wieksze i zdrowsze. A słodzika w moim domu nigdy nie było i nie będzie.
Ramoth, też nie znoszę wędlin, jak już je jem, to mam przed oczami te wszystkie E, którymi są nafaszerowane. Nie chodzi o to, że jestem wegetarinką ale po prostu jak pomyślę, jak te wszysktkie wędlinki były robione to aż mnie mdli.... I nie tylko wędlinki... Pomidorki, ogóreczki z supermarketów to też świństwo, nie mówiąc już o konserwach, pasztetach i innym żarełku. Gdzie nie spojrzymy tam czekają na nas konserwanty i inne takie bajery... Wkurzyłam się wczoraj jak na pasztecie sojowym zobaczyłam napis "E", no niby soja nie była genetycznie modyfikowana, ale i w takim niby zdrowym jedzonku musiał sie zapodziac jakiś konserwancik.... 1015

Anonymous - 14-08-2006

łe, nie wiem pogubiłam się :|

znaczy że jeśli już słodzić to lepiej cukrem? choć slodziki nie szkodza na szkliwo moga byc rakotworcze? akurat to ostatnie bardzo mnie interesuje ze wzgledu na wysoka zachorowalnosc w mojej rodzinie ;/

Anonymous - 15-08-2006

Chodzi o to, że lepiej posłodzić cukrem, bo jest niby zdrowszy od słodzików (nie wiadomo co gorsze- cukier czy słodzik) A herbatkę najlepiej miodem. No i niby słodziki są rakotwórcze, tak wynika z artykułu który zapodała nam Biedroneczka. A jak jest naprawdę? Tego chyba długo się nie dowiemy...
TexasRangers - 15-08-2006

Nie no dziewczynki nie przesadzajmy-ja słodzikiem słodzę poranną kawę (czasami też przedpołudniową) i nie uważam, żeby jedna pastylka dziennie coś mi zrobiła (a wiecie przecież, że słodzik jest też np. w gumie do żucia). Pąpą-możesz używać cukru zamiast ale doliczaj to do kalorycznosci posiłków (1 łyżeczka płaska to ok. 20 kcal).
Ashanti napisał/a:
Wkurzyłam się wczoraj jak na pasztecie sojowym zobaczyłam napis "E", no niby soja nie była genetycznie modyfikowana, ale i w takim niby zdrowym jedzonku musiał sie zapodziac jakiś konserwancik....
- Ashanti spokojnie! Sprawdź najpierw co to za E! Niektóre w 100% naturalne barwniki też mają oznaczenia wg. listy E. Co to za E?!
Anonymous - 16-08-2006

Sylvia, chyba za mało wiem o konserwantach i muszę sobie o nich poczytać 1004 Nie wiem co to za E bo wyrzuciłam opakowanie, sprawdzę następnym razem.
Anonymous - 15-10-2006

dziewczyny a ja wypróbowałam kilka słodzików i na razie najbardziej zjadliwy jest
słodzik o obniżonej kaloryczności Sweet time firmy Kruger, taki w płaskim niebiesko białym opakowaniu.
Jeśli tylko jest taka możliwość to nie polecam żadnych słodzików bo to przecież dodatkowa chemia, której i tak mamy dosyć w pożywieniu.

Anonymous - 15-10-2006

a ja slodze sobie caly dzbanek herbaty - 10 pastylek i to moja dzienna dawka slodzika...
ale tej firmy na pewno nie ma w Polsce - jest chyba najlepszy tu w Espanii, nie zostawia zadnego posmaku w ustach...
doszlo do tego, ze herbacia poslodzona cukrem mi smakuje DZIWNIE 1014

Anonymous - 15-10-2006

A ja jeśli już coś słodzę do tylko sokiem lub syropem owocowym.
Anonymous - 15-10-2006

A ja miodkiem, obecnie wrzosowym :)))
Anonymous - 15-10-2006

A ja nie słodzę, bo cukier jest strrrrasznie słodki, a słodziki paskudnyje 1001
Tylko czemuż mi ważencja nie spadywuje lawinowo??? 1015

Anonymous - 25-10-2006
Temat postu: Słodzik - rozwiązanie :)
Są dwa sposoby na słodzik :)

1. przeczytać informacje o rakotwórczych właściwościach słodzika lub
2. Znaleźć sobie chłopaka, który dużo słodzi i ...
... się z nim cały czas całować.
Ni wiem czy pomaga, ale przechodzi ochota na jedzenie a zaczyna sie ochota na ...

Ja wole kobiety słodzące ;)
idefix

TexasRangers - 26-10-2006

uuuu!!
oooo!!
No proszę jakie to proste ;)
Dzięki bogu ja nie mam z tym problemu (a może to źle? ;> )
Moja dzienna dawka słodzika uzalezniona jest od ilości wypijanej kawy- 1 kawa=1 słodzik...ale ostatnio doszłam do wniosku, ze jak skończę to opakowanie słodzika to postaram się przyzwyczaić do smaku kawy (bo herbaty to nie muszę słodzić) bez słodkości-albo zamienię na łyżeczkę cukru i tyle :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group