To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
FORUM DIETY ODCHUDZANIE
Załóż osobisty dziennik odchudzania, komentuj, wymień się swoimi doświadczeniami i problemami. Zdrowe odchudzanie dla puszystych.

OGÓLNE - Ciągle w dzień myślę o jedzeniu.Ratunku!

Anonymous - 27-07-2007
Temat postu: Ciągle w dzień myślę o jedzeniu.Ratunku!
Kochani,pomóżcie mi proszę rozwiązać problem już nie natury odchudzania a chyba psychologiczny.Cały dzień,non stop myślę o jedzeniu.Moje myśli wirują ciągle wokół jedzenia,produktów.Nawet jak jestem najedzona to myślę o tym,co dzisiaj zjem np.na obiad.Po obiedzie myślę o tym na co mam ochotę itp.Moje odchudzanie wygląda bardzo kiepsko...Im bardziej myślę o odchudzaniu tym bardziej chce mi się jeść!
Anonymous - 27-07-2007

Robaczku... Masz bmi 24-to wcale nie jest dużo-baba powinna posiadac ileś tam procent tkanki tłuszczowej w organizmie... A myslami o jedzeniu sie nie stresuj-przeciez ci to wcale nie szkodzi-patrząc na twoje bmi!!
Ja o takim MARZę!! 1003

Anonymous - 27-07-2007

Też tak miałam, myślałam tylko o żarciu. W pokonaniu tego pomogło mi kilka spraw/Po pierwsze prowadzę specjalny zeszyt i szczegółowo notuję, co zjadłam, po drugie robię sobie inne przyjemności zupełnie niezwiązane z jedzeniem np. kupuje płytę albo coś fajnego do domu albo drogi kosmetyk. Poza tym robię takie różne założenia np. jak zrzucę jeszcze 2 kilo to kupie sobie tę super spódnicę czy coś tam innego. Gdy zaczynam myśleć o jedzeniu, to zadaję sobie takie pytanie: czy naprawdę jesteś głodna czy to tylko kaprys? I natychmiast zajmuje się czymś innym, no chyba, że rzeczywiście jestem głodna, wtedy idę jeść.
Promyczek - 28-07-2007

agawa... w jednej z mądrych książek przeczytałam, że to jest normalne.. Organizm chce jeść, bo zaczęłaś ograniczać.. i takie tam....
W każdym razie w owej książce napisano, że w takiej sytuacji warto ustalić sobie godziny posiłków (co dwie godziny) i pilnować ich. W końcu organizm zrozumie, że ma paliwo... i że trzeba tylko poczekać jeszcze te kilkanaście minut...i sam się uspokoi i przestanie wołać jedzenia...:-)
Warto spróbować.

Anonymous - 28-07-2007

ja nie tylko obsesyjnie myslę o jedzeniu,ale również zaraz po nie sięgam,brak mi wytrwałości.Tydzień wytrzymuje,a potem zaprzepaszczam dobry poczatek,co zrobić aby wzmocnic słabą "silną wolę".Jak wy to dziewczyny robicie,ze trwacie w postanowieniu odczudzania. 1005
Anonymous - 30-07-2007

Ja mam te sam problem.Czasem myślę,że to obsesyjne myślenie o jedzeniu wynika z nudy i siedzenia w domu.Dlatego postanowiłam,że kiedy będę zaczynać myśleć o jedzonku to od razu będę wychodzić z domu - na spacer lub do znajomych.
Anonymous - 31-07-2007

Ja nie odchudzam sie wcale, bo to bez sensu, w moim przypadku efekt jojo murowany i to w bardzo szybkim tempie. Ja po prostu jakoś ponad rok temu całkowicie zmieniłam sposób żywienia. Pomogło i to bardzo. No, oczywiście jeszcze dość często ciągnie mnie na słodycze, jadłam je kiedyś garściami, więc trudno się dziwić. Nie jem prawie wcale ziemniaków, chleb zastąpiłam pieczywem chrupkim , ewentualnie razowym, obiad na jedno danie. jeśli mięso to z wielką porcją sałatek. wieczór lekka kolacja np. kefir i kromka chleba razowego. Oczywiście co najmniej 20 minut ćwiczeń dziennie, z wyjątkiem dni, w których mam okres. Piję dużo wody, a rano przed jedzeniem koniecznie z polową cytryny. Musze jeszcze dodać, że zawsze uwielbiałam restauracje i kawiarnie i nadal tak jest. Często serwuje sobie obiadek w dobrej restauracji czyli mięsko i duża porcja sałatek, wcale nie patrzą jak na dziwoląga. W kawiarni pije cole light albo jem lody owocowe z owocami , ale bez śmietany. Był czas, gdy jadłam trochę chromu, bo on minimalizuje zapotrzebowanie na słodycze.
Anonymous - 31-07-2007

Samanta,może to jest właśnie recepta na trwałe odchudzanie.bo jak człowiek rzuca hasło odchudzam się, to zaraz robi się głodny,przynajmniej tak jest w moim przypadku.
Anonymous - 01-08-2007

24 BMi to nie duzo ale mimo wszystko roznie bywa z figura a inaczej z waga rozumiem Cie, a jesli nie chcesz jesc to polecam czestsze mycie zebow
Anonymous - 01-08-2007

Beatko pewnie tak. Ja trochę bazuję na słynnej diecie życia Diamondów, ale tylko trochę.Wiem, że żadna dieta cud na krótką metę nie przynosi pożądanych rezultatów, przynajmniej w moim przypadku.
Derrick, BMI 24 to rzeczywiście niedużo, ale jak sam napisałeś różnie to bywa z figurą. Ja np. mam kłopot z kupieniem spodni, bo w pasie mam 75, a biodra szerokie i dupsko duże.

Anonymous - 03-08-2007

A może po prostu ci się nudzi. Jeśli znów cię najdą myśli o jkedzeniu to zrób coś, co lubisz i co wciąga. Na mnie działa czytanie lub wypady z przyjaciółmi. A może zapisz się na jakieś zajęcia.
A może stosujesz jakąś drakońską i monotonna dieteę i dlatego ciągle myślisz o jedzeniu.

Anonymous - 03-08-2007

proponuje ciasne buty 1001 1001 wtedy myślenie o jedzeniu zejdzie na plan dalszy 1008 1003
Anonymous - 05-08-2007

ja mogę pożyczyć moje maleństwo na 12 godzin dziennie ,i po strachu że jedzonko będzie wirowało po główce :)... hmmm a może lepiej nie bo co będzie z moim myśleniem o jedzonku .. dobra oferta nieważna haha ale ze mnie egoistka ..a fuj 1002 1001
Anonymous - 05-08-2007

A to co ja mam powiedzieć jak wchodzę do pracy a tam od rana czeka na mnie góra jedzenia a jestem kucharzem 1014 może ktos mi powie co mam zrobić żeby nie myśleć o jedzeniu w pracy 1015
Anonymous - 05-08-2007

Pietia wspolczuje to chyba straszne musi byc dla kogos na diecie
ja to najgorzej wieczorem do poludnia moge byc glodna i nic mnie nie rusza. 1005

Anonymous - 06-08-2007

zQo napisał/a:
Pietia wspolczuje to chyba straszne musi byc dla kogos na diecie
ja to najgorzej wieczorem do poludnia moge byc glodna i nic mnie nie rusza. 1005


W pracy jest trudno ale za to w domu do jedzenia jakos mnie nie ciągnie na szczęście 1005

Anonymous - 16-08-2007

Mój problem polega na tym, że kiedy poprzednim razem udało mi się zrzucić te 33 kg chodziłam do liceum. A więc wiadomo rano sniadanko a pozniej szkoła , znajomi, lekce( na ktorych chrupałam marchewki:D), wracalam do domu to ce 45 minut aerobic, poźnej był obadek, rower i nauka. Czasu buło mało, ciągle coś robiłam i o jedzeniu nie myślałam. Teraz jest zupełnie inaczej. Do szkoły nie chodze bo studiuje zaocznie, nie pracuje tylko siedze w domku i gotuję obadki facetowi. Aerobiku cwiczyć nie moge bo mieszkanko małe i miejsca nie ma jedyne co pozostało z poprzedniego życie to rower.
Ponieważ mam w zasadzie dużo wolnego czasu ciągle myślę o jedzeniu i jem właśnie z nudów. Nawet jeśli tak jak radzicie czytam sobie książke czy pojde na spacer ciągle mysle co zjem na obiad podwieczorek itp. Nie wiem co mam robić. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anonymous - 02-11-2007

Eh ... ja nawet gdy mam dużo zajęć i na nic nie mam czasu, to się najzwyczajniej na świecie "zawieszam" i myślę własnie tak jak autorka tematu, o tym co zjem dzisiaj, jutro, na weekend , na co mam ochotę, ;/

Cytat:
"Nawet jak jestem najedzona to myślę o tym,co dzisiaj zjem np.na obiad.Po obiedzie myślę o tym na co mam ochotę itp


Mam identycznie

Co gorsza, z czasem moje rozmowy z innymi często się ograniczają tylko do rozmów o jedzeniu



barbarzynca napisał/a:
proponuje ciasne buty 1001 1001 wtedy myślenie o jedzeniu zejdzie na plan dalszy 1008


Zabawne to, ale zawiera w sobie prawdę 1004 Ja przestaję myśleć o jedzeniu gdy jestem na kogoś zdenerwowana. A gdy jestem głodna... to jestem bardzo zła.
Na rzecz chudnięcia muszę przestać hamować emocje 1001

Anonymous - 13-11-2007

Najlebszy sposób na to żeby nie myśleć o jedzeniu to zając się czymś,co was interesuje.Większość kobiet odchudzając sie nie potrafią o niczym innym myśleć niż o jedzeniu.Najlepiej kiedy czuje się głód pic dużo wody.To pomaga.
Anonymous - 13-11-2007

Ja radze: zajac sie czyms co Was interesuje, nie nudzic sie przy tym, a gdyby przyszla naprawde chec jedzenia to umyc zeby by powstrzymac kubki smakowe


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group